Rodziny polskie i nie polskie

W okresie, kiedy Polska była pod zaborami, światli ludzie i patrioci snuli i realizowali plany powrotu kraju do niepodległego bytu. Jedni preferowali walkę zbrojną, powstania, inni przeciwnie, pracę organiczną , polegająca między innymi na zbudowaniu siły ekonomicznej i gospodarczej kraju. Tak było w przypadku zakładania w obrębie obecnego województwa łódzkiego osad włókienniczych, mających być zaczątkiem ośrodków przemysłowych. Do osad tych sprowadzano rękodzielników zza granicy, ponieważ na terenach rodzimych takich fachowców nie było. Przyjeżdżały więc całe rodziny tkaczy i innych włókienników z Niemiec, Czech, Śląska. Rodziny te, pamiętając o swoich korzeniach, wrastały jednak w nową ojczyznę, a ich członkowie okazywali jej lojalność. Nie odbywało się to już w pierwszym pokoleniu i nie dotyczyło wszystkich osadników. Są jednak znane przykłady, i to wcale nie odosobnione, rodzin rdzennie niemieckich, które w trzecim pokoleniu deklarowały dobrowolnie swoją polskość, za co zresztą przyszło im płacić bardzo wysoka cenę. Rachunek wystawiali tym rodzinom ich rodacy, którzy wkraczali do Polski w charakterze okupantów, zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej wojny światowej. Rodziny o niemieckich korzeniach, które zadeklarowały lojalność w stosunku do kraju, który pozwolił im robić karierę i bogacić się, traciły wszystko, cały majątek wypracowany przez trzy pokolenia.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem: