Rodziny łódzkich przemysłowców

Bardzo ciekawym doświadczeniem jest prześledzenie losów rodzin przybyłych do łódzkiej „ziemi obiecanej” w poszukiwaniu lepszego losu. Znaczna część tych przybyszów docierała ze wschodnich części imperium rosyjskiego. były to rodziny żydowskie, przeważnie bardzo ubogie. Nowa ojczyzna nie przywitała ich specjalnie gościnnie , w przeciwieństwie do osadników chrześcijańskich. Rodziny żydowskie miały zakaz osiedlania się w obrębie zakładanych osad włókienniczych i korzystania z przywilejów skierowanych do innych kolonistów. Wydzielony został rewir żydowski, w obrębie którego mogły zamieszkiwać rodziny starozakonne. Ich zajęcia polegały na handlu i drobnej wytwórczości. rodziny żydowskie były bardzo zintegrowane i religijne, panowały w nich stałe, surowo przestrzegane zwyczaje i rytuały. T także dodatkowo utrudniało porozumienie z pozostałymi mieszkańcami miasta. Mimo to, wielu rodzinom żydowskim udało się zrobić niesamowitą karierę biznesową i dojść do ogromnych fortun. Wykorzystywali natychmiast luki prawne i poluzowanie przepisów, aby wejść w świat wielkiego przemysłu, a determinacji i zdolności im nie brakowało. Czasem początkiem kariery był dobry ożenek. Tak było w przypadku losów największego łódzkiego , żydowskiego fabrykanta. Jako syn skromnego sklepikarza, nie miał dostatecznego kapitału, aby przebić się do czołówki. Udało mu się to dzięki posagowi żony.