Pamięć i badania

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że budzi się w nim zainteresowanie historią swojej rodziny. Czasami podłożem tego zainteresowania są pobudki snobistyczne, chęć pochwalenia się w swoim środowisku zasłużonymi lub sławnymi przodkami. Najlepiej, jeśli można zaprezentować się jako potomka w prostej linii znanego rodu arystokratycznego lub przynajmniej szlacheckiego. Podkreśleniem i prezentacją szlacheckich korzeni mogą być portrety przodków eksponowane na ścianach mieszkania albo przynajmniej noszenie rodowego sygnetu. Jeśli brak oryginału, zawsze można złożyć zamówienie u jubilera na stosowny herbowy sygnet. Czasem jednak zainteresowanie przeszłością własnej rodziny wypływa z bezinteresownej ciekawości i autentycznego zaangażowania. Poszukiwanie korzeni i odnajdywanie kolejnych, coraz starszych przodków jest zajęciem bardzo wciągającym. Wymaga jednak sporo czasu i żmudnej pracy. Zaczyna się od rozmów z najstarszymi członkami rodziny. Dobrze, gdy chęć do tych rodzinnych wywiadów nadejdzie dostatecznie wcześnie, gdy jest jeszcze kogo pytać. Kolejna czynność polega na dokładnym przejrzeniu rodzinnych dokumentów i archiwaliów. To może stanowić wstępny materiał do sporządzania drzewa genealogicznego. Później jest coraz trudniej, ponieważ trzeba sięgać do dokumentów zgromadzonych poza domem – spisach parafialnych, archiwach miejskich i państwowych.